30 grudnia 2013

Podsumowania i plany :-)

Witajcie!
Czas na podsumowanie mijającego roku :-)

W konkurencji "najważniejsze życiowe wydarzenie" zwycięża oczywiście nasz ślub, który odbył się 1 czerwca 2013 roku :-)




Oprócz tego działo się wiele innych ważnych, fajnych i mniej fajnych rzeczy. Codzienność nie pozwoliła mi na zbytnią aktywność scrapową. W całym 2013 roku opublikowałam na blogu aż o ponad dwie trzecie prac mniej, niż rok wcześniej! Statystyki nie zachwycają... W 2013 roku zrobiłam zaledwie:

- 4 albumy
- 20 kartek
- 5 ramek (na podobraziu oraz małych stojących)
- 2 zestawy zaproszeń ślubnych po 45 sztuk każdy
- 2 LO
- 7 innych prac (zakładki, notesy, kalendarze...)

Problemem mijającego roku był nie tylko brak czasu (najpierw przygotowania do ślubu, później miesiąc miodowy i podróż poślubna, następnie nadrabianie zaległości w pracy), ale i fakt, że wykonywałam dość duże scrapowe projekty (wspomniane zaproszenia ślubne, czy grubaśny 50-stronicowy album), które zabierały mi sporo czasu i uniemożliwiały tworzenie innych rzeczy w międzyczasie.

Nie załamuję się jednak ;-) Mam mocne postanowienie (a może lepiej: plan), że 2014 rok będzie rokiem bardzo scrapowym, tym bardziej, jeśli uda mi się zrealizować dwa życiowe marzenia i jakoś je ze sobą pogodzić... ;-) Zapowiada się zatem, że 2014 będzie dla mnie rokiem pełnym zmian, wyzwań i spełnionych marzeń - bo wierzę, że wszystko się pięknie poukłada :-)

Życzę Wam cudownego roku, pełnego pasji, przygód, odkryć, marzeń, szczęścia, miłości i tego, co dobre! :*

A tuż po Nowym Roku zapraszam na candy, bo daaaawno tu żadnego nie było. Mam na zbyciu kilka koronek, papierów i innych skarbów ;-)

Dziękuję, że pomimo mojej marnej frekwencji wciąż jesteście tutaj ze mną :***

28 grudnia 2013

Ślubna ramka do kompletu

Witajcie po świętach! :) Jak mijają Wam wolne dni? U mnie jest dość twórczo :-) Ukończyłam np. projekt ramek ślubnych do salonu.

Pamiętacie pierwszą ramkę na podobraziu oraz drugą ramkę na antyramie? Dorobiłam trzecią do kompletu, wymiary te same, kolorystyka nadal pomarańczowa z odrobiną czerni i kolejne nasze ślubne zdjęcia :-)

Papiery UHK Gallery i tekturki ze Scrapińca
Już wisi w towarzystwie dwóch pozostałych ramek
Na pomarańczowej ścianie salonu, tuż nad kanapą :-)
W przyszłości nasz salon będzie w innym miejscu, z innym kolorem ścian, z inną kanapą...wszystko będzie inaczej. Ale zrobię tak, żeby ramki nadal pasowały :-D

Teraz mam na biurku rozłożony nasz ślubny album, może uda mi się go wreszcie zrobić!




22 grudnia 2013

Album na 18 urodziny

Witajcie! Znów bardzo długo mnie tu nie było, ale nie próżnowałam! ;-) Ostatnio wieczory (i noce...) spędzałam nad prezentem urodzinowym dla mojej kuzynki Doroty, która właśnie skończyła 18 lat i wkroczyła w dorosłość :-)) Dziękuję Cioci Marysi za dostarczenie zdjęć i pamiątek, które wykorzystałam w albumie! :* Nie przedłużam, bo zdjęć będzie sporo :P Chciałam, by album był kolorowy, radosny, "nastolatkowy" i żeby dawał obraz, jak zmieniała się Dorota od narodzin do pełnoletniości :-))

Na pierwszej stronie albumu są życzenia i mała kopertka na prezent ;-) a na ostatniej stronie jest mini-album z kopert, w których znajdują się różne pamiątki: z Chrztu, Bierzmowania, dyplomy z kółka teatralnego i z turnieju tańca itd.
A dla wytrwałych - kilka szczegółów:

Zupełnie przez przypadek motywem przewodnim stały się "udawane" przeszycia zrobione markerem :D Generalnie album to misz-masz wszystkiego, ale nie da się nie zauważyć, że w roli głównej wystąpiły papieru UHK Gallery, od jakiegoś czasu moje ulubione do tworzenia albumów :-)

1 grudnia 2013

Nadchodzi Nowe

Aż trudno w to uwierzyć, ale wkroczyliśmy w ostatni miesiąc tego roku! Czas pędzi jak szalony i już za chwilkę potrzebne nam będą kalendarze na 2014 rok... A że na forum Scrappassion pojawił się konkurs kalendarzowy sklepu Na Strychu, poczułam się zmobilizowana i miałam dziś twórcze przedpołudnie :D
http://scrappassion.pl/viewtopic.php?f=19&t=6045

Ozdobiłam gotowy kalendarz-organizer z brzydką, błyszczącą okładką w kolorze ciemnobrązowym. Najpierw ubrałam całą okładkę w przycięty do odpowiednich wymiarów "worek pokutny" ;-))) A później w ruch poszły koronki, które dostałam po mojej kochanej Babci, materiałowe kwiatki, złote guziczki, różowa mgiełka wodno-distressowa i ramka ze Scrapińca. Wyszło tak:
Aby zamaskować zawinięcia okładki do wnętrza, ozdobiłam także środek:
I jestem gotowa na nadejście Nowego Roku ;-)

Oczywiście, robienie zdjęć na podwórku nie mogło się odbyć bez asystentki w postaci La Loony :D
Ciągle właziła w kadr i domagała się miziania, ale jakoś doszłyśmy do porozumienia i ja mam obfocony kalendarz, a Ona wygłaskane futerko :-D